Balijska kuchnia

Owoce z drzew, owoce morza, owoce będące wynikiem kreatywności balijskich kucharzy.

Balijska kuchnia zachwyca swoimi kolorami, zapachami i różnorodnością. Śniadania składają  się ogromnej ilości soczystych i przepełnionych słońcem owoców (melonów, arbuzów, ananasów…), do tego oczywiście nasi goreng czyli makaron smażony z warzywami lub jajkiem. Do tego balijskie masło o smaku lodów waniliowych- rewelacja! Omlety ryżowe, zawijasy i inne nieznane polskim podniebieniom mieszanki. Nie będziemy zdradzali wszystkiego, żeby pozostawić dla was element niespodzianki.

W czasie najbliższej wyprawy odwiedzimy jedną z kilku na Bali-  restaurację organiczną Sari, położoną w okolicach Ubud, w której używane są tylko i wyłącznie produkty pochodzące z miejscowej uprawy, gdzie przede wszystkim ceni się jakość produktów.

Przed zwiedzaniem plantacji kawy i przypraw zatrzymujemy się często w restauracji zawieszonej nad tarasami ryżowymi, gdzie korzystając z otwartego bufetu, będziemy mieli okazję stać się częścią krajobrazu zielonych upraw ryżowych. Poczucie przestrzeni jakie daje się poczuć  w tamtym miejscu pozostaje na długo w pamięci. Prawie tak samo jak smak naszych faworytów- bananów i mango w cieście.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

A po raftingu, pełni wrażeń, wyssani przez wodę i pływające „krokodyle”, którymi dopingowała nas zawsze sterniczka, zostajemy zaproszeniu na prawdziwą ucztę dla zmysłu smaku. Na talerzach z liści palmowca raczymy się pałeczkami z różnych rodzajów ryb, kulkami kokosowo-ryżowymi, zupą kukurydzianą i surówkami o smakach zupełnie zaskakującymi. Mniam….

I oczywiście nasze ukochane miejsce w Denpasar – Udajana Food Center, czyli zagłębie kulinarne kuchni z całego świata. Świeże owoce morza, najróżniejsze „liściuchy”, stinky been, kalmary, kapary, piranie, krewetki, małże, a jak ktoś się uprze to i nawet frytki znajdzie : )

Wyobraź sobie plac, na którym znajduje się 40 restauracji jedna obok drugiej. Przy wejściu do każdej knajpy znajduje się osoba, która ma za zadanie przekonać Cię, że u niej zjesz najlepiej. Dodatkowo nad wejściem do każdego miejsca rozciąga się ogromna, podświetlana tablica menu, na którą składają się zdjęcia potraw. Od samego oglądania ślinianki się uruchamiają, a w brzuchu robi się miejsce na nowości. Ach… niespodzianek ma dla nas ta wyspa co nie miara. O smakowaniu najbardziej śmierdzącego owocach na świecie przeczytacie w kolejnych odcinkach.Do zobaczenia głodomory! A teraz małe co nieco dla wyobraźni – zobacz i spróbuj poczuć smak ; ) Dołącz do naszej balijskiej grupy felling już w lutym 2014 ; )

Kulinaria

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s