POWRÓT DO DZIKOŚCI

TREKKING PO PUSZCZY

treking.mPrzejście po linii najwyższego wzniesienia na tarasach pól ryżowych, z których rozpościera się widok na wulkan Agung. Wybrałyśmy się tam grupką kobiet- cztery dzikuski wkroczyły do puszczy, by zatopić się w nieposkromionym gąszczu wrażeń.

Sam ogrom i monumentalne rozmiary roślinności przypominały o tym, jak potężną siłą jest roślinność tej planety. Zza dzikich palm i nieokiełznanych traw, wyłaniał się obrazek tej samej flory- jednak już przystosowanej przez człowieka.

Rosnące na pękach traw białe ziarenka sączyły delikatnie wodę i słońce, a my na samym szczycie tarasu, wzdłuż strumyka, śpiewałyśmy balijskie pieśni wraz z naszym przewodnikiem Kertą. Ponieważ szłyśmy tuż przed zachodem słońca (ok. godz. 18), od czasu do czasu, napotykałyśmy tubylców biorących kąpiel w kanałach irygacyjnych tarasów ryżowych. Beztrosko i bezceremonialnie, w całej swej krasie, siedząc po pas w wodzie, szorowali się piachem i też nucili pod nosem swoje pieśni.

Domy ukryte w gąszczu dżungli, pozbawione dopływu prądu, który zdaje się im totalnie zbędny, bowiem chodzą spać wraz z zachodem słońca, a wstają skoro świt – funkcjonując tym samym zgodnie z biorytmem ziemi. Jako rozrywkę, w przerwie między pracą w polu traktują grę na gamelonie i śpiew, rozmowy i wspólne parzenie kawy i herbaty. To dopiero życie!
Wraz z nadejściem mroku weszłyśmy w ścieżkę prowadzącą w głąb puszczy. Idąc za instynktami, zamknęłyśmy oczy i pozwoliłyśmy by zwierzęce piski, wrzaski i hukania i niemalże kakofoniczne dźwięki przeszyły nas na wskroś. Powrót do dzikości.

treking1.m.     treking3.m.puszcza.m

UWAŻAJ NA TO, CO MYŚLISZ

treking2.podziekowanieMimo, że przeczytałam to już z milion razy i sama wciąż powtarzam, że myśleniem kreujemy swoją rzeczywistość – miłym było tego znów doświadczyć. Wyobraźnie sobie scenkę, w której stojąc nad tarasami ryżowymi, biorąc głęboki wdech, czuję jak wypełnia mnie coś w rodzaju satysfakcji, spełnienia. I nagle pojawia się myśl, że ja znam już ten widok, że już to widziałam… okazało się, że miałam przed sobą dokładnie ten sam obrazek, który wisiał u mnie nad łóżkiem w okresie mojego liceum. Dokładnie ten sam! I choć nauczona doświadczeniem realności takich rzeczy po mapie marzeń, to zapadło mi bardzo głęboko w pamięć i nie ukrywam troszkę wystraszyło, że NAPRAWDĘ KREUJEMY swoje życie.

Na fali tej refleksji zapraszam Cię już dziś do rozejrzenia się w swojej przestrzeni, miejscu które jest Twoim domem, pokojem, miejscem… czy tak wyobrażasz sobie swoją przyszłość? : )

W ramach wdzięczności, mijając miejsce składania darów dla bóstw, pozwoliłam sobie na złożenie ofiary, jedyne co miałam to polskie monety, za które podziękował również Kerta, bo wedle ich wierzeń, składając hołd bóstwom, przyczyniam się dla dobra wszystkich mieszkańców tego regionu. Niech więc się darzy temu miejscu, plony były obfite, a serca wypełnione radością.

treking - kolor zachodzącego słońca.M

Tekst i zdjęcia:
Ada Stolarczyk
www.wysokiewibracje.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s